I co dalej?
Z przeprowadzonych badań przez firmę Deloitte wynika, że aż 60 proc. Polaków byłoby skłonnych wyjechać za granicę w poszukiwaniu pracy. Do tej grupy należą również lubelscy żacy.
Firma Deloitte, która przepytała polskich żaków ostrzega, że grozi nam masowy odpływ młodych, wykształconych pracowników. W badaniu firmy doradczej 59.1 proc. studentów zadeklarowało chęć wyjazdu za granicę, gdyby mieli ciekawą ofertę pracy. Niechęć do wyjazdów deklaruje tylko co piąty żak. W dodatku odsetek osób skłonnych do emigracji rośnie - rok temu było ich 57 proc.
- Wyniki raportu są bardzo smutne. Jestem zaskoczony tymi badaniami. Studenci jasno mówią, że gdy tylko będą mieli okazję zaraz po studiach wyjadą za granicę. To oznacza, że coś jest nie tak w naszym systemie edukacji i gospodarce.
Zresztą studentom nie ma co się dziwić skoro w naszym kraju jest tak duże bezrobocie wśród młodych ludzi - mówi Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte.
Na koniec lutego br. w Miejskim Urzędzie Pracy w Lublinie było zarejestrowanych 1145 bezrobotnych, którzy w okresie 12 miesięcy ukończyli naukę.
- Najwięcej z nich, bo aż 15 proc. to specjaliści z dziedzin społecznych, prawnych oraz kultury. Zaraz po nich największe problemy ze znalezieniem pracy mają absolwenci kierunków fizycznych, matematycznych i technicznych, których jest blisko 13 procent - wylicza Monika Różycka-Górska, rzecznik prasowy Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie.
Rzeczniczka MUP-u twierdzi, że tak duża liczba bezrobotnych absolwentów to wynik kształcenia w zawodach nie adekwatnych do potrzeb rynku pracy.
- Osoby wybierające studia nie analizują rynku pod kątem zapotrzebowania pracodawców na konkretne zawody. Często wykształcenie i kwalifikacje nie odpowiadają aktualnym wymaganiom lokalnego rynku pracy - tłumaczy Różycka-Górska.
Co jeśli nasi absolwenci wyjadą? - Jeśli wrócą za kilka lat nie będzie to taki wielki problem, bo zainwestują u nas zarobione zagranicą pieniądze. Będą otwierać własne firmy. Jednak jeśli zostaną tam na stałe to nie w naszym kraju będą płacić podatki i to jest fatalna wiadomość dla naszej gospodarki, bowiem stracimy cały kapitał pokoleniowy - twierdzi Antczak.
Źródło: lublin.naszemiasto.pl
ostatnia zmiana: 2011-03-30